Wampiry.org
Największe polskie forum o wampirach

Śledzone tematyŚledzone tematy FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 1504
Wampiry.org Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: BloodRayne II: Deliverance
CorniC

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 5095

PostForum: B   Wysłany: 2019-04-09, 10:13   Temat: BloodRayne II: Deliverance
Tak, ale jeśli ruszy Kaina i radziela, mam nadzieję, że ktoś spali go na stosie...
  Temat: BloodRayne II: Deliverance
CorniC

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 5095

PostForum: B   Wysłany: 2019-03-10, 18:58   Temat: BloodRayne II: Deliverance
Nie nie ma bata, nie przekonam się do tego gniota za nic...
  Temat: Melduję, że...
CorniC

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 6853

PostForum: Forum i użytkownicy   Wysłany: 2019-02-27, 22:51   Temat: Melduję, że...
Ja w tym roku mam ślub :) to tak primo,a secundo przejmuje wklep z planszowkami tak ze jak cos, to macie rabat
  Temat: Rozmowy nie na temat
CorniC

Odpowiedzi: 917
Wyświetleń: 112972

PostForum: Offtop   Wysłany: 2019-02-26, 14:12   Temat: Rozmowy nie na temat
się macie ludzie, co tam u was? Cudownie że udało się postawić forum, czasy się zmieniły i żyjemy w erze facebookowych grup, ale może by ożywić i usystematyzować naszą starą bazę danych i dyskusji :D
  Temat: Smok na Dachu
CorniC

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 2833

PostForum: Wasza Twórczość   Wysłany: 2013-01-21, 15:09   Temat: Smok na Dachu
Właśnie z chaotycznym pisaniem mam największy problem, sto pomysłów na sekundę a potem czytając to sam zastanawiam się co mi umknęło...
  Temat: Smok na Dachu
CorniC

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 2833

PostForum: Wasza Twórczość   Wysłany: 2013-01-19, 09:25   Temat: Smok na Dachu
Domniemany zabójca smoków wszedł butnie do niskiej okopconej karczmy i pogardliwym spojrzeniem obrzucił siedzących za przysadzistymi stołami klientów tejże. nie zamykał drzwi, więc szalejąca śnieżyca mogła sobie pofolgować i w tym obskurnym wnętrzu, jednak bywalcy zajazdu zbyt byli zajęci swoimi sprawami, by martwić się o śnieg sypiący się przez próg. Kupcy kłócili się to o coś zawzięcie nie żałując sobie piwa, barczysty krasnolud nie żałując sobie taniej gorzałki ryczał w kącie pieśni bojowe swego klanu, jakiś poszukiwacz przygód opowiadał dziwce o swych wojennych wyczynach nie żałując gardła, a ta z równym uporem zapewniała go że ,,za darmo nie dostanie choćby był samym Yamirem”. Karczmarz nie żałując zaś przekleństw usiłował zmyć czyjąś krew z podłogi.
Wszyscy jednak odwrócili głowy na szczelnie okrytego skrwawionym futrem łowce, w prawej ręce trzymał włócznie, a w lewej rzemień, rzemień nie zwisał luźno na przerzuconym przez ramie wędrowca skórzanym pasku dyndał się łeb smoka skalnego. Przybysz zwalił się bezceremonialnie na ławę, cisnął łeb smoka na podłogę obok siebie, niemiłosiernie walając wszystko smoczą juchą. Odrzucił płaszcz ukazując zbroje z dobrej czarnej stali, oraz prosty półtoraroczny miecz przerzucony przez ramię, miecz był cudnej urody, stalowy wykończony srebrnymi ozdobami.
-Piwa karczmarzu?-zawołał głosem typowym dla bohaterów, choć ktoś inny mógłby określić że ten ton głosu jest typowy dla namiestników królewskich, poborców podatkowych lub kogoś kogo rozsadzała dum choć niewiele w życiu osiągnął, typowy dla człowieka nadętych jak świński pęcherz. Mimo to poczciwy starzec dłubiąc w nosie porzucił bezskuteczne czyszczenie podłogi podszedł do szynkwasu, po chwili jednak uraczył gości potokiem przekleństw-beczka była pusta i musiał udać się do piwnicy.
Wszyscy patrzyli na łeb gadziny z podziwem, tylko krasnolud z czerwonym nosem wpatrywał się w ścierwo wreszcie zakrzyknął:
-Ech pa…pa…hep…panie łowco, u nas na północy skalne smoki mniejsze…hep…naczy większe, to chyba je..je..jeszcze młody no n…hep…nie?
-Widzisz mości krasnoludzie, owe smoczysko jest niedorostkiem…-przyznał tamten
-Hep..jednakowoż zgodzę się ze spojrzeniami tych tuaj, bowiem zabicie małego smoka jest jeszcze bardziej ryzykownym przedsięwzięciem.
-A to czemu?-rzucił któryś z kupców. Łowca jeszcze bardziej się napuszył i odpowiedział za krasnoluda.
-Bo widzicie gdzie mały smok, tam i matka, ale matkę ubiłem osobiście…
-Tak?...hep…-wtrącił krasnolud-…a ja sły..sły…słyszałem że…hep… drużyna komesa Valricha ubiła jakąś gadzinę dwa dni temu, a sam młody smoczek…hep… uciekł…-przybysz zaczerwienił się jak indor, ręka spoczęła na jego mieczu.
-Zadajecie kłam mojemu świadectwu? Ośmielacie się mości krasnoludzie zarzucić mi… wręcz świętokradztwo…
-Jakie cholera świętokradztwo?-odezwała się dziwka z kolan, jej ubogiego amatora
-Nie wtrąc…hep..ajcie się niewiasto, ot młodzieniec nie wie że ma do czynienia z Draculem z Czerwonej Góry, bohaterem…hep…kampanii Alveńskiej jedynym który przeżył…hep…bitwę o Kri…kri..kritjas -weteran sięgnął po swój obusieczny topór, a łowca jakby skurczył się, walka z podchmielonym krasnoludem ku uciesze gawiedzi, to nie to samo co walka z bohaterem Kritjas, nawet podchmielonym, bo wprawdzie Dracul mógł kłamać, ale jeśli to co mówił było prawdą…
Rozważania łowcy przerwało donośne trzeszczenie powały, po chwili zniknął kawał dachu, a przez powstałą dziurę wsunęła się smocza głowa trzy razy większa niż ta odcięta leżąca na podłodze.
Krasnolód rycząc po wersie z każdej pieśni bojowej zaczął podskakiwać ze swoim ogromnym toporzyskiem, smok, czy raczej smoczyca bo drużyna Vigilskiego komesa została przez nią wciągnięta w pułapkę i zeżarta, ale samobójca który obecnie znajdował się w miejscu mało dla bohatera odpowiednim, a mianowicie-pod stołem , nie mógł tego przewidzieć, ruszył do opuszczonej smoczej jaskini jak tylko gruchnęła plotka że komes zabił smoczyce, a do domu wraca przez Husquqar by odwiedzić swą kochankę, a przez to zniknął w górach i najpewniej prędko nie wróci, a żonie tłumaczyć będzie potem, że ścigany smok w tamtą strone uszedł (nawiasem mówiąc uciekł w te stronę również gryf dwa tygodnie temu, wilkołak tydzień temu). Plotka jak widać okazała się nieprawdziwa, a skutki tego odczuwała właśnie trzęsąca się karczma, wszak znawcy smoków byli zgodni co do jednego, nie było nic gorszego od smoczycy której ktoś zabił potomstwo.
Karczmę ocalił Dracul, machnąwszy mocno toporem stracił równowagę i zwalił się na stół, a że był urżnięty to momentalnie na nim usnął, smoczyca widać nie nasyciła się rycerzami władyki bo połknęła w całości krasnoluda. Okazało się to dla gada brzemienne w skutkach, bo pulchny krasnolud w zbroi najwidoczniej wpadł smoczycy ,,nie w tę dziurę” gadzina posiniała i zaczęła się dziwnie po ludzku krztusić, pluć krwią i drapać resztki dachu pazurami, wreszcie dach załamał się, a rozjuszona smoczyca wpadła do wnętrza karczmy, tam zakrztusiła się poraz ostatni wypluwając przy tym hełm krasnoluda. Szynkarz który dopiero teraz wytoczył się z piwnicy zaczął kląć tak siarczyście, że aż dziwka się zaczerwieniła, a jej amant uciekł czym prędzej (unikając przy okazji płacenia), smokobójca wylazł spod ławy i wbił swój miecz w łeb smoka.
-Cha! Jestem bohaterem zabiłem smoka, który to jednak zeżarł mego towarzysza krasnoluda!
Dziwka rzuciła się na szyje ,,wybawcy” roniąc krokodyle łzy i licząc na łatwy zarobek, karczmarz zaś stał wpatrzony w powałę podpierając sobie bok jedną ręką a drugą trzymał pękaty gąsior wódki z którego co chwila pociągał.
-Bohaterowie [beeep] mać! Smokobujcy psie syny! A za dach kto mi zapłaci?
  Temat: Elżbieta Batory
CorniC

Odpowiedzi: 79
Wyświetleń: 20548

PostForum: Słynne wampiry   Wysłany: 2013-01-18, 13:58   Temat: Elżbieta Batory
W Rumuńskiej historiografii Dracula to bohater narodowy, a w węgierskiej Ela to szlachetnie urodzona psychopatka ot co :mrgreen:
  Temat: Elżbieta Batory- wampir z Siedmiogrodu
CorniC

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 4966

PostForum: Artykuły i felietony   Wysłany: 2013-01-18, 10:47   Temat: Elżbieta Batory- wampir z Siedmiogrodu
No cóż, może trochę pani Batory doskwierała nuda, w śród innych slachciance które tylko szydełkowały i starały się o męskich potomków...
  Temat: Elżbieta Batory
CorniC

Odpowiedzi: 79
Wyświetleń: 20548

PostForum: Słynne wampiry   Wysłany: 2013-01-16, 20:59   Temat: Elżbieta Batory
też nie próbuje nikogo usprawiedliwiać, chce tylko pokazać, że Vlad miał lepszy oficjalny wizerunek (ówczesny)
  Temat: Skojarzenia
CorniC

Odpowiedzi: 1509
Wyświetleń: 229618

PostForum: Offtop   Wysłany: 2013-01-16, 20:58   Temat: Skojarzenia
Manhatan
  Temat: Skojarzenia
CorniC

Odpowiedzi: 1509
Wyświetleń: 229618

PostForum: Offtop   Wysłany: 2013-01-16, 18:17   Temat: Skojarzenia
Bomba
  Temat: Wampir a jego relacja z diabłem
CorniC

Odpowiedzi: 97
Wyświetleń: 24511

PostForum: Wampiryzm   Wysłany: 2013-01-16, 10:23   Temat: Wampir a jego relacja z diabłem
Nie musimy więc mieć tylko jednego archetypu wampirzego mordercy, zawsze może znaleźć się jakiś podwójny świr, mordujący inne wampiry, tylko dzieci, etc
  Temat: Mity i fakty o wampirach
CorniC

Odpowiedzi: 376
Wyświetleń: 62857

PostForum: Wampiryzm   Wysłany: 2013-01-16, 10:19   Temat: Mity i fakty o wampirach
Po prostu coś o czym wiedzieli byśmy, ale zawsze powstawało by jakieś ,,ale", może to tylko sen, koszmar, może to się nie zdarzyło :D
  Temat: Elżbieta Batory
CorniC

Odpowiedzi: 79
Wyświetleń: 20548

PostForum: Słynne wampiry   Wysłany: 2013-01-16, 10:15   Temat: Elżbieta Batory
Martusia22 myślę że masz rację, o ile Vladkowie popełniali zbrodnie wojenne w imię walki i niepodległości, o tyle Ela była równie okrutna, ale nie miała dobrego wytłumaczenia.
  Temat: Elżbieta Batory
CorniC

Odpowiedzi: 79
Wyświetleń: 20548

PostForum: Słynne wampiry   Wysłany: 2013-01-15, 09:21   Temat: Elżbieta Batory
W Eli fascynujące było to, że nawet nie stwarzała pozorów, a i już w trakcie procesu z tego co czytałem nie broniła się zbyt zaciekle (fakt że jako kobieta, nie bardzo miała linię obrony...).
 
Strona 1 z 101
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 16