Wampiry.org
Największe polskie forum o wampirach

Śledzone tematyŚledzone tematy FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Saga Zmierzch: Przed switem cz.2
Autor Wiadomość
CorniC 



Posty: 1181
Skąd: Kielce

Reputacja: 10
Poziom: 29
HP: 42/2142
 2%
MP: 1022/1022
 100%
EXP: 94/94
 100%
Wysłany: 2013-01-07, 18:52   

Źle mnie zrozumiałaś Martusiu, po prostu nie chciałem psuć innym zbawy, a kto oglądał wie o co mi chodziło :D
_________________
“We learn from failure, not from success!”
 
 
 
Martusia22 


Posty: 1265
Skąd: Oświęcim

Reputacja: 50
Poziom: 30
HP: 69/2333
 3%
MP: 1114/1114
 100%
EXP: 84/99
 84%
Wysłany: 2013-01-09, 17:47   

Możliwe :lol: Też oglądałam ale ni w ząb nie rozumiem twojego toku myślenia :roll:
_________________
ŚWIATA W RYZACH NIE TRZYMA MIŁOŚĆ, WIARA CZY NADZIEJA ALE I TYLKO EMPATIA...
 
 
 
Pandora 
Kasjopea


Posty: 330
Skąd: Pomorze

Reputacja: 50
Poziom: 16
HP: 0/556
 0%
MP: 265/265
 100%
EXP: 38/39
 97%
Wysłany: 2013-01-29, 02:14   

Devil napisał/a:
Fabuła jest rzeczywiście niespójna, bo w jakiej społeczności królowie pędzą ze świtą na złamanie karku by ukarać jakiś, dajmy na to szlachciców?


Tyle że Ci szlachcice realnie zagrażali panującym, nie można wiec ich nazwać byle kim. Biorąc pod uwagę całą ekipę, którą Cullenowie sprowadzili do Forks mogli by spokojnie objąć władzę, szczególnie gdy ujawniły się moce Belli. Volturi na pewno przeczuwali że coś może być nie tak, w końcu sami też kiedyś odebrali berło panom z Transylvanii. Usilnie też próbowali zwerbować Alice czy Edwarda, a tu mogła nadążyć się dobra ku okazja.
_________________
Why won't you die?
Your blood in mine
We'll be fine
Then your body will be mine
 
 
 
Devil 
zła dziewczyna

Pomogła: 1 raz

Posty: 709
Skąd: Kalisz

Reputacja: 50
Poziom: 24
HP: 13/1353
 1%
MP: 646/646
 100%
EXP: 11/68
 16%
Wysłany: 2013-01-29, 08:12   

Nie wiem, czy zagrożenie, o którym mówisz rzeczywiście było takie realne. Cullenowie zaczęli się zbroić, kiedy Volturi już wyruszali. Normalnie, dla zabicia jakiegoś tam dzieciaka żaden władca nie brudziłby sobie rąk, przecież włoska rodzina miała bardzo dużo ludzi, którzy z chęcią pozbawiliby życia po życiu Edzia i jego rodzinkę. W ten sposób może nawet Allice zignorowałaby wizję, w której panowie i władcy wybijają jej rodzinę, bo cóż interesuje ją posłaniec z "jakąś" wiadomością?
_________________
Pożrę nie tylko Twoje ciało ale i duszę.
 
 
 
Martusia22 


Posty: 1265
Skąd: Oświęcim

Reputacja: 50
Poziom: 30
HP: 69/2333
 3%
MP: 1114/1114
 100%
EXP: 84/99
 84%
Wysłany: 2013-01-29, 11:30   

Devil napisał/a:
Normalnie, dla zabicia jakiegoś tam dzieciaka żaden władca nie brudziłby sobie rąk


Po pierwsze nie było to jakieś tam dziecko, tylko według Iriny (donosicielki) nieśmiertelne dziecię. Czyli teoretycznie Cullenowie złamali prawo. A po drugie można było zwerbować kilka niezłych talentów, więc czemu nie zrobić tego osobiście. Ot i cała historia.
_________________
ŚWIATA W RYZACH NIE TRZYMA MIŁOŚĆ, WIARA CZY NADZIEJA ALE I TYLKO EMPATIA...
 
 
 
Devil 
zła dziewczyna

Pomogła: 1 raz

Posty: 709
Skąd: Kalisz

Reputacja: 50
Poziom: 24
HP: 13/1353
 1%
MP: 646/646
 100%
EXP: 11/68
 16%
Wysłany: 2013-01-30, 16:53   

Martusia22 napisał/a:
Po pierwsze nie było to jakieś tam dziecko, tylko według Iriny (donosicielki) nieśmiertelne dziecię.

No i co? Owo "Nieśmiertelne dziecię" to, jak wynika z książki i filmu taki salonowy piesek, który jest dla wampirzych rodzin pociechą, bo jego mózg nigdy nie będzie na tyle sprawny, żeby nauczyć go choćby mowy. Tak to przynajmniej sobie tłumaczę. Z historii przytoczonej wynika, że jakiś czas temu moda na owe pieski miała swoje wielkie bum, i niestety siała zbyt duże zniszczenie, żeby takie maskotki można było zatrzymać. Można się domyślać, że nie wszyscy chcieli z nich zrezygnować, więc trzeba było te wampirze rodziny pozabijać. Ale czy robili to wielcy władcy? Nie sądzę.
Myślę, że logika tego wątku może opierać się na tym, że Edzio już sobie nagrzebał próbą ujawnienia się we Włoszech, więc publiczna egzekucja mogłaby być czymś w rodzaju podwójnej kary. Ale w żadnej znanej mi rodzinie królewskiej nie było takiego przypadku, żeby król ze świtą (czy tam królowie) biegli sami wykonywać wyroki śmierci przez pół świata. To nielogiczne i niebezpieczne, bo przecież nie do końca wiadomo, jak potoczą się losy i czy rodzina rządząca nie zginie. A kto wówczas będzie rządził krajem? Z tego samego powodu królowie nie brali zazwyczaj czynnego udziału w bitwach, a już na pewno nie zabierali tam swoich następców i żon.
_________________
Pożrę nie tylko Twoje ciało ale i duszę.
 
 
 
Cashmire 
anonymous Nyks


Posty: 231
Skąd: Kraina Czarów

Reputacja: 50
Poziom: 14
HP: 0/426
 0%
MP: 203/203
 100%
EXP: 7/33
 21%
Wysłany: 2013-01-30, 17:40   

Weź jednak pod uwagę, Devil, że Aro miał dośc mocno rozdmuchane ego i uważał, że mając Alec'a i Jane jest niepokonany. Inna rzecz, że chodziło o pokaz władzy inapiętnowanie "zbrodni" dość skutecznie. Skoro sami władzy pofatygowali się, żeby ukarać "winowajców", to jak wielka i straszna musiała zbrodnia musiała zostać dokonana?
_________________
"Jeśli wierzysz, że Bóg stworzył Szatana, to musisz zdawać sobie sprawę, że jego moc pochodzi od Boga i że Szatan jest po prostu dzieckiem Boga, a i my tym samym jesteśmy dziećmi Boga. Nie ma dzieci Szatana, naprawdę."
 
 
 
Martusia22 


Posty: 1265
Skąd: Oświęcim

Reputacja: 50
Poziom: 30
HP: 69/2333
 3%
MP: 1114/1114
 100%
EXP: 84/99
 84%
Wysłany: 2013-01-31, 18:23   

Skoro tamte nieśmiertelne dzieci nie potrafiły dochować tajemnicy istnienia wampirów, to istniało ryzyko, że to "niby" stworzone przez Cullenów też jej nie dochowa. W książce czy filmie jest też nadmienione, że Cullenowie to po Volturi tak liczna i utalentowana rodzina, więc nie można było wysłać do zgładzenia ich byle kogo. Pokusa zyskania nowych talentów była dla Ara niezłą gratką, więc postanowił osobiście się pofatygować. Zwróćmy również uwagę, że jest to jednak wymyślona historia, więc nie ma jej co porównywać do innych znanych nam władców czy królów. O to dlaczego tak było w Zmierzchu trzeba by było zapytać autorki sagi.
_________________
ŚWIATA W RYZACH NIE TRZYMA MIŁOŚĆ, WIARA CZY NADZIEJA ALE I TYLKO EMPATIA...
 
 
 
Devil 
zła dziewczyna

Pomogła: 1 raz

Posty: 709
Skąd: Kalisz

Reputacja: 50
Poziom: 24
HP: 13/1353
 1%
MP: 646/646
 100%
EXP: 11/68
 16%
Wysłany: 2013-02-02, 10:54   

Cashmire napisał/a:
Weź jednak pod uwagę, Devil, że Aro miał dośc mocno rozdmuchane ego i uważał, że mając Alec'a i Jane jest niepokonany.

Oczywiście, że można tak to tłumaczyć. Poza tym Kajusz nad wyraz często załatwiał swoje sprawy za pomocą pięści czy tam kłów a Marek od śmierci żony tylko egzystował i być może w starciu z Cullenami najbardziej liczył na śmierć. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli nieco przerysujemy postaci historyczne, na których opierają się portrety psychologiczne włochów, to można na siłę przyjąć takie tłumaczenie, ale, i tam mnie to nie przekonuje do końca ;-)
_________________
Pożrę nie tylko Twoje ciało ale i duszę.
 
 
 
Cashmire 
anonymous Nyks


Posty: 231
Skąd: Kraina Czarów

Reputacja: 50
Poziom: 14
HP: 0/426
 0%
MP: 203/203
 100%
EXP: 7/33
 21%
Wysłany: 2013-02-04, 12:28   

Mnie ogólnie mało koncepcja filmowa przekonuje jeśli idzie o Volturi. Chociaż Marka akurat polubiłam i w książce i w filmie, to ogólnie sam klan wolę w wersji książkowej.

Tak czy inaczej uważam, że Aro chciał wykorzystać okazję na pokazanie swojej potęgi i władzy. Przecież gdyby pokonali (powtórzę za Martusią) drugi po sobie co do liczebności i potęgi klan, a więc klan najbardziej niebezpieczny - podkreśliliby tym samym swoją pozycję. Przy okazji przypomnieliby tym, którzy chcieliby wzniecić bunt przeciwko nim, że to oni - Volturi - tu rządzą.
_________________
"Jeśli wierzysz, że Bóg stworzył Szatana, to musisz zdawać sobie sprawę, że jego moc pochodzi od Boga i że Szatan jest po prostu dzieckiem Boga, a i my tym samym jesteśmy dziećmi Boga. Nie ma dzieci Szatana, naprawdę."
 
 
 
Charlotte* 
rain of darkness

Pomogła: 4 razy

Posty: 1949
Skąd: Polska

Reputacja: 50
Poziom: 36
HP: 150/3758
 4%
MP: 1794/1794
 100%
EXP: 83/138
 60%
Wysłany: 2013-02-05, 10:31   

Volturi jako postaci dla mnie byli nieco sztuczni, tacy...egzaltowani, co nie przystaje za bardzo do czasów i ogólnego klimatu opowieści. Ale rozbijanie na cząsteczki pierwsze wszystkiego w tym filmie nie ma sensu chyba... to nie jest epicka opowieść, to jest rozrywka. ;) Przez takie rozkładanie - człowiek się czuje jakby był idiotą, że to obejrzał a przecież idea rozrywki jest jedna - zrelaksować się. Ten film nigdy nie miał i nie będzie miał głębszego przesłania.
_________________
I danced with the shadows
In tranquil chaos I lay naked in the rain..
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 22