Wampiry.org
Największe polskie forum o wampirach

Śledzone tematyŚledzone tematy FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wampiryzm na przestrzeni wieku - oś czasu
Autor Wiadomość
Devil 
zła dziewczyna

Pomogła: 1 raz

Posty: 709
Skąd: Kalisz

Reputacja: 50
Poziom: 24
HP: 13/1353
 1%
MP: 646/646
 100%
EXP: 11/68
 16%
Wysłany: 2010-01-29, 14:26   Wampiryzm na przestrzeni wieku - oś czasu

WIZERUNEK WAMPIRA NA PRZESTRZENI CZASUHISTORIA I KULTURA
Ponieważ kultura europejska tworzyła się na zasadzie sinusoidalnym (tzw. wieki apollińskie i wieki dionizyjskie), wizerunek wampira, sposób ukazania go w literaturze i sztuce oraz stopień "wampirofobii" zmieniały się zależnie od tego, czy (upraszczając) ludzie danej epoki byli zwolennikami racjonalizmu czy irracjonalizmu. W tym dziale postaramy się ukazać te zmiany.

HISTORYCZNI "KRWIOPIJCY"HISTORIA I KULTURA
Gilles de Rais (ur. 1404, zm. 1440)
Vlad Tepes Dracula (ur. ok. 1431, zm. 1477)
Elżbieta Batory (ur. 1560, zm. 1614)
Bela Lugosi (ur. 1882, zm. 1953)
Diana Semenuha (ur. 1975)
ŚREDNIOWIECZE* * *
Wraz z procesem chrystianizacji wypierane było wśród ludności słowiańskiej całopalenie zwłok jako formy pochówku. Istniały wprawdzie - obok chrześcijańskich przykościelnych cmentarzy - cmentarze pogańskie, ale z czasem ich tworzenie zostało dosyć skutecznie wyplenione. Bardzo szybko na jednym grobie rósł drugi, młodszy - oszczędzano miejsce, a co za tym idzie i pieniądze - nie było zwyczaju stawiania oznaczeń o poszczególnych zmarłych. Z tej przyczyny też wzrosło zainteresowanie rytuałami antywampirycznymi, zwłaszcza odcinaniem głowy, krępowaniem kończyn, wsypywaniem do ust ziemi, przebijaniem niebijącego już serca kołkiem, przywalaniem głowy i członków ciężkimi kamieniami. Kreować się zaczął również zwyczaj rzucania na grób kwiatów - miały one stanowić barierę, aby dusza nie miała możliwości (skoro nie chciała udać się w zaświaty) opuszczania miejsca pochówku.

Średniowieczna medycyna stała na bardzo niskim poziomie, toteż strach przed niezrozumiałymi przypadłościami genetycznymi rodził się w sercach ludności, zwłaszcza wiejskiej. Poza tymi silniej wyznaczającymi przypadłościami (tj. bardziej wyróżniającymi człowieka z tłumu - schizofrenią, karłowatością, gigantyzmem, porfirią), niepokoiły cechy mniej dziwaczne, takie jak rude włosy, zajęcza warga, owłosienie na zewnętrznej stronie dłoni, zrośnięte brwi, kły wystające poza linię zgryzu, a nawet te związane bardziej z fenotypem niż genotypem: sina lub opuchnięta twarz, garb, kulawość, a nawet... starość.

Średniowiecze znane jest również z silnie rozwiniętej wiary w zabobony - nie tylko obawiano się liczb czy przejścia pod drabiną. Niebezpieczeństwo mogły zwiastować zwierzęta, takie jak kot czy kruk, które przeleciały lub przeskoczyły przez zwłoki. Jeśli w niewielkiej osadzie albo w obszarze jednego rodu dochodziło do kilku zgonów w niewielkich odstępach czasowych, uznawano to za jasny znak działania stworzeń ciemności.

Historie na ten temat rzekomych wampirów są przerażające - w średniowieczu ludzi z objawiami porfirii więziono długi czas, by pewnego słonecznego dnia, zamkniętych w klatce wywieźć na środek rynku w samym centrum miasta w celu łamania kołem lub zadawania innych krzywd. Osoby takie strasznie cierpiały nie tylko z powodu choroby, ale i poniżenia, jakie ich spotykało na każdym kroku.

RENESANS* * *
Pod koniec średniowiecza powstała instytucja Świętej Inkwizycji, zajmująca się sprawami czarostwa. Wówczas to świat zaczął skupiać się bardziej na wiedźmach, a ponieważ rozum i palenie podejrzanych indywiduów na stosach rządziły, kwestia wampiryzmu przestała być tak istotna (lub może po prostu uznawano ją za część czarnoksięstwa). Wraz z renesansowym rozwojem nauk, ciało przestało być tak przerażające i odrażające.

BAROK* * *
Wraz z nadejściem kolejnej epoki stosunek do wampiryzmu obrał inny kierunek. Wśród możnych - zwłaszcza na Zachodzie Europy - popularne zaczęły być różne dewiacje seksualne, takie jak masochizm, sadyzm oraz ich połączenia. Terminy te, wraz z "wampiryzmem seksualnym" na poziomie fizycznym, powstały dużo później, mimo to można śmiało stwierdzić, iż właśnie w XVII wieku zaczęły być one praktykowane.

OŚWIECENIE* * *
Świat zajęty naprawianiem społeczeństwa i dzierżących władzę, jeśli miał czas na wampiry, próbował uzasadnić ich istnienie nauką.
Tymczasem jednak - niejako "na boku" - Węgry wraz z Rumunią i krajami słowiańskimi cieszyły się opinią krajow szczególnie nawiedzanych przez wampiry, ze względu na całe serii nadzwyczajnych wydarzeń, jakie miały miejsce na przełomie XVII i XVIII wieku, przyciągających uwagę teologów oraz badaczy okultyzmu - wywoływały one wrzawę, która odbiła się echem na szpaltach gazet z tego okresu, takich jak "Mercure Galant" czy Glaneur Hollandois, toteż termin "wampir" pojawił się po raz pierwszy w Europie w 1725 i 1735 roku w dwóch dziennikarskich relacjach dotyczących aktów wampirycznych w Serbii. Wcześniej termin tego nie używano (choć prosty lud posługiwał się określeniami takimi jak "wąpierz"). W 1732 roku termin pojawił się również w Anglii oraz w Niemczech, a dopiero w 1762 roku użyty został na określenie nietoperza wysysającego krew zwierząt.

Według Augustina Calmeta (1672-1757), po raz pierwszy o wampirach wspominał S. Libenzio - biskup Bremy, zmarły w 1013 roku. Calmet w wieku 16. lat wstąpił do zakonu Benedyktynów, zaś w 1728 roku został opatem w Senones w Lotaryngii. Jest to autor dzieła "Rozprawa o pojawianiu się duchów i wampirów lub Zmartwychwstałych na Węgrzech, na Morawach itd.", w którym napisane jest:

"Nowe zjawisko ma miejsce od około sześćdziesięciu lat na Węgrzech i na Morawach, na Sląsku i w Polsce. Powszechnie powiada się, iż można zobaczyć ludzi zmarłycyh od wielu lat albo od wielu miesięcy, którzy powracają, mówią, chodzą, niepokoją wsie, zadając rany ludziom i zwierzętom, wysysają krew sąsiadów, zarażając ich chorobami i doprowadzają do śmierci. Uwolnić się od tych uciążliwych i męczących wizyt można jedynie przez odkopanie ciała zmrłego, obcięcie głowy, wypchanie słomą, wyrwanie serca i spalenie.
Tych, którzy powracają, nazywa się upiorami lub wampirami, to znaczy tyle co - krwiopijca. Opowiadają wokół tyle szczegółów tak dziwnych, tak dokładnych, z otoczką tak prawdopodobnych okoliczności i informacji prawniczych, że należałoby prawie przyjąć opinię, jaka panuje w tych krajach, iż faktycznie zmarli wychodzą z grobów i popełniają wszystkie te czyny, o których głośno."

W 1732 roku powstał austriacki raport "Visum et repertum", sporządzony w Belgradzie na zlecenie ówczesnej Arcyksiężnej Austrii, Elżbiety Krystyny Welf. Jej rozkaz wziął się stąd, iż podówczas zażądzane przez nią i jej męża tereny serbskie zalewały fale niepokoju związanego z "wampirofobią".

Obecnie podejrzewa się angielską rodzinę królewską o występowanie porfirii mieszanej, a motywuje się to zachowaniem ówczesnego króla Anglii, Jerzego III Hanowerskiego (1738-1820) i czerwonym zabarwieniem jego moczu.

ROMANTYZM* * *
Sztuka romantyczna znana jest z fascynacji motywami baśniowymi o charakterze folkowym, zwłaszcza demonami. Można by powiedzieć, że literacki wampir właśnie od XIX wieku miał zawładnąć ludźmi. I wciąż nami włada. Za pierwszy literacki utwór, nawiązujący do wampiryzmu, Maria Janion uznaje "Narzeczoną z Koryntu" Goethego. Za nim - za mistrzem - podążyli romantycy, zażywając słowiańskiej demonologii.

MŁODA EUROPA* * *
W 1819 roku John Polidori wydał krótką powieść zatytułowaną "Wampir", gdzie wampir po raz pierwszy został nazwany po imieniu i nie był tylko folklorowym demonem. W 1897 roku wydany został "Dracula" Brama Stokera.

XX WIEK I CZASY NAJNOWSZE* * *
Wampir inspirował nadal w literaturze, ewoluował w wyobraźni człowieka. Ekscentryczny pisarz, Montague Summers określił wampira następująco: "Jego natura jest dwoista i ciemna, zawiera tajemnicze i potworne cechy obydwu [zarówno demona, jak i duszy zmarłego]. [...] Wampir przeto nie jest ścisłym tego słowa znaczeniu złym duchem".
Dopiero w 1988 roku David Dolphin, biochemik z Uniwersytetu British Columbia w Kanadzie, wygłosił teorię, że za wampiry uznawano osoby chore na porfirię.
Z perspektywy czasu, poza wyżej wymienionymi, Loretta S. Loftus o porfirię podejrzewa również Vincenta van Gogha, za czym mają przemawiać jego styl życia, cechy psychiczne, a głównie informacje zawarte w listach do brata, które poddano dokładnej analizie pod kątem wykrycia porfirii.
Austriacki specjalista z wiedeńskiego Instytutu Medycyny Sądowej, Christian Reiter, postanowił zbadać pożółkłe raporty sporządzone przez austriackich lekarzy wojskowych, dotyczące domniemanych przypadków wampiryzmu w serbskich wioskach Kislowa i Miedwieżia. Reiter, dokładnie przeanalizowawszy raporty sprzed 250 lat, uznał, że mieszkańcy obu wiosek zarazili się laseczką wąglika, wywołującą ostrą chorobę zakaźną.
Odkąd przyjęto do terminologii psychiatrycznej pojęcie "wampiryzmu klinicznego" (hemoseksualizmu - podniecenia krwią; in. syndrom Renfielda), łatwiej jest zaobserwować rzeczywistą skłonność ludzi do hematofilicznych zachowań. W 1972 roku schwytano Niemca, Kuno Hoffmanna, który rozkopywał groby, by wypić krew zmarłych. W porównaniu z nim uroczym dżentelmenem jest Hiszpan, Rafel Pinto, wałęsający się w czarnym płaszczu po cmentarzach i twierdzący, że jest nieśmiertelny. Pinto na szczęście zadowalał się krwią zwierząt.
Fascynacja wampirem może mieć różne nasilenie: od zażywania wampirycznych lektur po spożywanie ludzkiej krwi. Spotykani są obsesyjni maniacy wampira popkulturowego, którzy traktują siebie jako nieśmiertelne istoty (vide: przypadek pana Pinto). W innym względzie wampiryzm łączy się z subkulturami (zwłaszcza gotycką) i wyraża się poprzez specyficzny wygląd oraz upodobania estetyczne, związane z muzyką i innymi formami sztuki. Istnieją także różne stowarzyszenia HLV (ang. Human Live Vampire; żywe ludzkie wampiry), które traktują wampiryzm jako część ludzkiej natury (bardziej lub mniej dominującą), których pewna ilość łączy się z satanizmem w formie sekt.

źródło: http://blood-luna.ovh.org/
_________________
Pożrę nie tylko Twoje ciało ale i duszę.
 
 
 
CorniC 



Posty: 1181
Skąd: Kielce

Reputacja: 10
Poziom: 29
HP: 42/2142
 2%
MP: 1022/1022
 100%
EXP: 94/94
 100%
Wysłany: 2010-01-29, 15:37   

1897-rok kluczowy ;-)
_________________
“We learn from failure, not from success!”
 
 
 
meksha 


Posty: 38
Skąd: Zielona Góra

Reputacja: 50
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 11/11
 100%
Wysłany: 2010-04-01, 20:56   

jako iż archeologia to moja pasja, dorzucę kilka faktów z pradziejów ;-)
w neolicie, gdy tereny europy środkowo-wschodniej zamieszkiwały ludy kultury ceramiki wstęgowej rytej, zwłoki chowane były do grobów skrępowane, co uznaje się za próbę zapobiegania powrotowi zmarłych zza grobu w postaci właśnie wampirów lub demonów
kilka tysięcy lat później, już w epoce żelaza, przedstawiciele kultury łużyckiej zaczęli zsypywać do grobów nie tylko prochy spalonych zmarłych, ale również resztki stosu pogrzebowego, co uzasadnia się w tak samo, jak krępowanie zwłok u neolitycznych rolników

/wyczytane w "Historii starożytnej ziem polskich" K.Godłowskiego i J.K.Kozłowskiego/
_________________
"Idealista jest niepoprawny: jeżeli się go wyrzuci z nieba, robi sobie ideał z piekła" Nietzsche
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 15